"Zawsze uśmiechaj się do życia , przecież kiedyś musi się zrewanżować"


Trzeba być świadomym , że w pewnym momencie niektóre rzeczy mają prawo się skończyć...

Księga goœci

Wpisz się do księgi






O mnie
Jestem dwulicową obłudną kłamczuchą mówię ludziom to co chcą usłyszeć bo wszyscy wiedzą że szczerość nie popłaca ;-) jestem jak żmija a nawet lepiej bo ja dziury nie zrobię a krew wypiję jestem tak pewna siebie że aż wredna, wybaczam jednak nigdy nie zapominam , jestem też pusta , nie wiem co jest stolicą Kanady ale za to wiem jak umarł Rysiek z Klanu przyznam się że kocham siebie taką i uśmiecham się do ludzi więc wszyscy myśl że jestem wspaniała i dobrze niech myślą.
Zmorka

  • Żnin 11 grudnia 2018, 21:41

    Komentuj (2)

    pojechałam dziś z Sis do Żnina zapisać się do szpitala 
    na wymianę kopytka 
    w Bydg w jednym szpitalu są zapisy na uwaga 
    2026 rok 
    w Żninie na październik 2019
    wycieczka pks przez rozkopane Pałuki 
    samo miasteczko przyjemne 
    ludzie mili , uśmiechnięci i pomocni 
    zaczepiłam młodych , wskazali i nawet podprowadzili 
    potem pani "Stopka" podpowiedziała co zrobić 
    bo chciało mi się siuuu a w okolicy nic gdzie by można ulżyć 
    wysłała mnie do fryzjera i wiecie co ? ulżyło mi :D
    pogoda nie dopisała ale połaziłyśmy po rynku 
    a na nim 


    mieści się w niej muzeum ale było zamknięte 
    potem poszłyśmy n



    powiem Wam ciacho mega 
    świeże maliny , kremik palce lizać no coś pysznego 

    a po powrocie musiałam być zołzą i zakropić uszy kotom 
    Leoś spacyfikowany nawet się nie zorientował jak miał lek w uchu i go masowałam 
    Tośka broniła się i mam teraz sznytę na ręku :D
    a Kicia hmmm najbardziej się jej obawiałam bo to bestia jest 
    ale wzięłam ją z nienacka jak spała 
    zakropiłam i od razu masu masu 
    myślę że jutro jeszcze pójdzie gładko ale za kilka dni będą mnie unikać :D
    no cóż 
    dobry i zły policjant musi być w każdym rewirze :D 

    Komentuj (2)

  • wet 10 grudnia 2018, 16:30

    Komentuj (1)

    wizyta u weta zaliczona 
    gzuby i kicia całą drogę były cicho aż dziwne 
    ale zarówno Kicia i Tośka wiedziały od rana że coś się święci 
    unikały kontaktu oj unikały 
    no kobieca intuicja :D
    wszystkie są zainfekowane ale nie tak mocno jak Fiona 
    Kicia dostała na odrobaczenie coś na kark 
    bo przecież nikt nie ma śmiałości jej w pysk włożyć 
    wszystkie miały obcięte pazuryry 
    do kompa są wpisane jako "banda"
    myślę , ze od teraz to będzie nasz doktorek 
    konkretny , nie zdarł z nas kasy 
    choć mógł bo przecież jeśli stac nas na brytki to i na leczenie powinno 
    zna ich historię , mówi że Kicia i tak łagodna skoro tylko syczy 
    no i ma poczucie humoru , doktorek nie kicia :D
    za dwa tygodnie znowu wycieczka :D 
    teraz jest ogólnokoci foch 
    no cóż 
    dopiero jutro mnie znielubią 
    muszę im wkraplać w uszy lek i masować 
    hmmm 

    całe popołudnie i wieczór 

    >

    Komentuj (1)

  • anioł 09 grudnia 2018, 00:00

    Komentuj (2)

    opowiem Wam jak to nie chciało mi się kiedyś jechać do roletowni 
    wiecie , sobie wymyślałam że dam radę po południu wszystko zrobić 
     ale w końcu ruszyłam dupę i
    okazało się że w tym dniu miałam być aniołem stróżem 
    do wsi w której mamy roletownie jechał młodzieniec
    lat coś między dwanaście a czternaście ,wracał ze szkoły 
    taki grzeczny dziękuję , do widzenia 
    wyszedł pierwszy za nim kobieta i potem ja
    szedł wzdłuż autobusu do tyłu 
    był we własnym świecie ,poruszał się ciut szybciej od żółwia 
    przechodził przez ulicę wyłażąc zza autobusu 
    a na przeciwko z zza zakrętu pędziła przepisowo 
    sto na godzinę w zabudowaniu ciężarówka 
    więc ja drę się do niego 
    chłopaku szybciej bo tylko tyle mogłam zrobić 
    całe szczęście miał dobry odruch i ruszył z kopyta 
    ciężarówka trąbiąc przeleciała tuż za nim 
    dopadłam do niego wrzeszcząc że dlaczego jest taki lekkomyślny 
    a że ostatnio  jestem emocjonalnie popierdolona rozpłakałam się 
    nie potrafiłam się opanować 
    chłopak przepraszał i dziękował na zmianę 
    a ja ryczałam 
    mam nadzieję , że ta lekcja będzie dla niego długo w pamięci 
    na zawsze 
    że nigdy więcej nie zrobi tej głupoty 
    a tak mi się tego dnia nie chciało jechać 
    potem w roletowni za dużo nie zrobiłam 
    bo musiałam przecież wygadać się Sis 





    Komentuj (2)

  • Miau 07 grudnia 2018, 21:04

    Komentuj (6)

    jako że mamy problem z Gzubami , musimy jechać do weta 
    w Koro wet nadaje się jedynie do obcinania pazurów 
    wyszukałam w okolicy ale pani też się nie sprawdziła 
    zatem znowu Wielkie Smutne Miasto 
    ale skorzystałam z oceny weta u którego była Sis z Fioną 
    i postanowiłam tam pojechać z Gzubami 
    dzwonię dziś zatem 
    pan odbiera i mówi 
    Piotr ...szewski lekarz weterynarii 
    no i mi się włączyła lampka dowcipu i mówię 
    Sylwia ...ska kura domowa 

    chwila ciszy 
    i słyszę 
    dobrze pani trafiła :D
    w poniedziałek całą bandą jedziemy na wycieczkę 
    aż się boję rachunkuuuuuu


    Komentuj (6)

  • no 19 listopada 2018, 21:24

    Komentuj (4)

    epidemia 

    nie chce mi się  :-)

    Komentuj (4)




  • stat4u