"Zawsze uśmiechaj się do życia , przecież kiedyś musi się zrewanżować"


Trzeba być świadomym , że w pewnym momencie niektóre rzeczy mają prawo się skończyć...

Księga goœci

Wpisz się do księgi






O mnie
Jestem dwulicową obłudną kłamczuchą mówię ludziom to co chcą usłyszeć bo wszyscy wiedzą że szczerość nie popłaca ;-) jestem jak żmija a nawet lepiej bo ja dziury nie zrobię a krew wypiję jestem tak pewna siebie że aż wredna, wybaczam jednak nigdy nie zapominam , jestem też pusta , nie wiem co jest stolicą Kanady ale za to wiem jak umarł Rysiek z Klanu przyznam się że kocham siebie taką i uśmiecham się do ludzi więc wszyscy myśl że jestem wspaniała i dobrze niech myślą.
Zmorka

  • DPS I PZU 18 października 2018, 15:28

    Komentuj (2)

    dostałam zlecenie na wykonanie roletek dzień i noc w naszym DPS 
    są tu pensjonariusze z różnymi chorobami lub po prostu starzy 
    jest gro młodych ludzi , odrzuconych z powodu swojego upośledzenia 
    lub kalectwa 
    prawie codziennie przechodzę obok i jak spacerują mówią mi dzień dobry 
    ja oczywiście odpowiadam uśmiechając się 
    jak byłam na pomiarze , przyszło kilku młodzieńców 
    a pierwszy rzut oka to normalni młodzi faceci 
    dopiero podczas rozmowy można dostrzec ich inność 
    chcieli pomagać , trzymać lub tylko popatrzeć 
    jeden mnie kojarzył z ulicy 
    i wiecie jak mnie określił 
    ta uśmiechnięta pani 
    już któryś raz słyszę że właśnie tak mnie ludzie widzą 
    uśmiechniętą 
    czyli PZU Pierdolnięta Zawsze Uśmiechnięta 
    to zapożyczyłam od Etheli 
    dziś poszłam montować 
    ekipa pomagierów wzrosła , ładna pani przyszła :D
    znowu chcieli pomagać , choć drabinkę potrzymać 
    przyszły też dziewczyny , zachwycały się roletkami 
    a ja zachwycałam się ich pracami 
    kurde mogłam sfocić to jedno , normalnie mistrzostwo świata 
    ale może nic straconego 
    bo podczas rozmowy z tymi dzieciakami , tak dzieciakami 
    pomyślałam , że zapytam się czy mają wolontariat 
    mogłabym iść czasem z nimi pogadać , pograć w karty czy inne gry 
    nie mówię że codziennie ale od czasu do czasu 
    nie będę siedziała przed kompem a z nimi 
    a już jutro im zaniosę wszystkie koraliki , cekinki i inne przydasie 
    niech robią cuda , bo u mnie to leży i kruszeje a może cieszyć oko 




    Komentuj (2)

  • życie 17 października 2018, 10:27

    Komentuj (2)

    wczoraj byłam na pomiarze roletek u znajomych 
    tzn kiedyś dawno , dawno temu parę razy spotkaliśmy się u wspólnych znajomych 
    pośmialiśmy się , pograndziliśmy i tak nasze drogi się rozeszły 
    z nią czasem się widziałam , z nim nie bo pracuje od rana do wieczora 
    po Koro porusza się autem zatem marne szanse 
    jako że w końcu przeprowadzili się do nowego domu 
    a budowali go osiemnaście lat chyba 
    zapragnęli mieć roletki 
    no to poszłam 
    chata zacna , wielka , przestrzenna ale co z tego 
    dzieciaki poszły już w świat 
    zatem zostaną na tych pińciuset metrach sami 
    < nie wiem czy tyle ale pewnie coś koło >
    mówię do Reni , słuchaj może zostawię Ci katalog wybierzesz z Mirkiem 
    a ona mi na to 
    całe życie wszystko sama wybieram 
    on całe dnie w pracy , jak wraca to dalej dłubie w garażu 
    są dni że się nie widzimy , bo jak on wraca a  ja jestem gdzieś 
    to jak ja wracam on już śpi 
    także jesteśmy razem ale osobno 
    mówi że nie lubi niedziel 
    wtedy nie wiedzą co ze sobą zrobić 
    smutne co nie ?
    w sumie to dobrze że mają tyle metrów 
    mogą się w taką niedzielę ukryć przed sobą 
    w ich przypadku dobrze że wydłużyli wiek emerytalny 
     bo Renia boi się emerytury 
    że nie poradzą sobie ze swoją obecnością 
    hmmm 
    może odnajdą się na nowo ?

    podczas moich pomiarów Mirek wrócił 
    nie poznał mnie od razu 
    ale jak tylko usłyszał kilka zwrotów zaraz zakumał 
    ten pyskol :D
    pogadaliśmy najpierw o życiu , potem o sprawach technicznych 
    robił wielkie oko ze tyle wiem na temat rolet 
    ale co ? trzeba wiedzieć coś o swojej branży a nie być lajkonikiem :D
    podczas tej krótkiej rozmowy jedno się jednak rzuca w oczy 
    nie ma miedzy nimi więzi , nic 
    zero emocji  , taka obojętność jest chyba najgorsza 
    już chyba lepsze są gromy i błyskawice 
    szkoda , bo tworzą fajny obrazek 

    Komentuj (2)

  • codzienność 16 października 2018, 17:40

    Komentuj (3)

    tyle się dzieje że nie mam czasu usiąść i coś napisać 
    a kurde chciałabym bo przecież moja pamięć ma wolne 
    dostaliśmy wydruk za ciepło 
    nadpłata prawie 3 czynsze 
    i nie że siedzimy zimno by oszczędzać 
    mamy tak ciepłe mieszkanie 
    a teraz obłożeni kotami to już w ogóle zaoszczędzimy :D
    Kicia cały czas męczy gzuby 
    dobrze że one są dwa to dają radę :D
    jako że była nadpłata wymieniłam w końcu meble w sypialni 
    bo tam była rupieciarnia 
    komoda i szafa pod sufit 
    stolarz Seba wykonał , trochę mnie zirytował bo nie zrobił po mojemu 
    a znowu trochę po swojemu ale wybaczam 
    za tą sumę z wniesieniem i złożeniem warto nie mieć jednej półki 
    zaś mi ją Paskud zrobi :D
    mam nadzieję że w tym roku 
    bo okap kupiony na wiosnę cały czas w salonie na podłodze :D
    ale kto by się tym przejmował ?
    moje niektóre kumpele i owszem ale nie ja 
    ja wiem co w życiu jest najważniejsze 
    ZABAWA :D
    przyszli sąsiady z dołu , miałam sałatkę z tuńczykiem 
    no nie zeżarł mi całej ? 
    zrobiłam wczoraj drugą , wstawiłam do lodówki 
    przyjeżdżam dziś z rehabu a Kuba z miotłą i wystraszonym okiem 
    mówię co potłukłeś ?
    a ten mi
    bo chciałem sobie wziąć sałatkę 
    więc ja już widzę tą moją sałatkę na podłodze i chcę zacząć ryczeć 
    a on kończy 
    i pokrywka mi spadła 
    ufff
    mówię nie rób tego więcej :D
    w sensie więcej pokrywek nie potłucze bo nie ma na stanie 
    ale ma odpowiadać konkretnie na pytanie 
    a ono brzmiało "co potłukłeś ? "

    kumpelka mi sweterek kupiła 
    na imieniny na za miesiąc :D 


    prowokacyjnie 4 koty jak w domu tylko 3 :D

    i na malinach byłam , ostatnie w tym roku 


    przyczajony kot , ukryty tygrys 


    Leoś od kastracji cały czas czai się przy michach :D 

    Komentuj (3)

  • k 12 października 2018, 22:46

    Komentuj (3)





    Komentuj (3)

  • obrazki 11 października 2018, 09:12

    Komentuj (2)

    nie wiem pokazywałam ?
    lustro 


    wieczorne bezpieczne amore ?  Leoś ją kocha całym futerkiem 
    a ona nie wzruszona 


    są podobni wyglądem i zachowaniem 
    Leoś podobnie jak Kicia lubi być podsiadło 
    jak tylko ktoś wstaje z krzesła to one hyc :D 
    Kicia się nie posunie , trzeba zamienić krzesełko 
    Leoś w końcu się posunął i siedzieli razem :D


    i nie że mamy za mało krzeseł 
    jest 6 krzeseł , 3 człowieki i 3 koty :D
    a ja miesiąc temu , jak jeszcze były poszukiwania czarnego brytka
     zamówiłam sobie to 


    niecałe  7 zł już z przesyłką , ale cza czekać miesiąc czasem 

    no i dla nie fejsowych 
    7 października kupiłam świeże , pachnące i do tego słodkie 
    polskie truskawki , plantacja gdzieś pod Warszawą 
    pani mówiła , że do silniejszych przymrozków będą 
    wow , ja się pytam dokąd ten świat zmierza ?


    no i zaczyna się gra kolorów 


    Komentuj (2)




  • stat4u