różnica

ja to jednak okropna jestem 
przebiegła i generalnie zła kobieta :D

otóż pieczywo smarujemy Delmą 
od lat kupuję bo mam cały czas nadzieję pogadać sobie z tym ludzikiem 
co w reklamie gada , kiedyś go dopadnę :-)
no więc kupuję i kupuję 
w sklepie łapię pierwszą lepszą i idę dalej 
a wiadomo o smaku o zapachu dla mnie jeden uj 
ale Paskud nie 
on nie lubi o smaku wiejskiego masła
nie wiem ja nie czuję różnicy pomiędzy maślanym smakiem a wiejskim masełkiem 
do tego zobaczcie że pudełka bardzo podobne
zatem mówię ok będę kupowała maślany smak 



no ale dziś znów w sklepie chwyciłam nie to pudełko 
zorientowałam sie w domu 
zatem co zrobiłam ?
tak tak tak !!!
przełożyłam dekielki :D
pudełko trochę się różni ale najważniejszy jest dekielek 
zatem teraz sprawdzę czy na prawdę czuje różnicę czy ma tylko taką fanaberię :D

ale przyznajcie że genialna jestem :D

stardust 07.09.2017, 14:22

Zmorka czyli obie wygrywamy :)))

ja-wciaz-ta-sama 06.09.2017, 23:24

nie ! nie zorientował się ;-)
czyli fanaberia :D

Maga 06.09.2017, 22:39

Eee tam,zaraz przebiegla,....kreatywna

imbirella 06.09.2017, 20:55

jorknął się już? ;)))

stardust 04.09.2017, 15:06

Dzieki Zmorko.
Szczerze, to bez wzgledu na to kto wygra i tak Wspanialy traci dyche, bo przeciez ja nie pracuje to wygrana zostaje wyplacona z jego kasy:))
Ale ja jak Ty nic nie mowie, tylko czekam kiedy sie polapie, ze idzie w zaklad o pieniadze z osoba, ktora groszem nie smierdzi:))) przynjamniej teoretycznie;)

demirja 03.09.2017, 22:56

Hahaha. Usmialam sie jak norka. Kiedy oj brat byl kilkuletnim dzieckiem protestowal przeciw jedzeniu masla ze wsi, od babci, doowego. Wiec co jakis czas, jesli mialo sie carta to sie kostke kupowalo w sklepie, odwijalo papierek delikatnie i... w ten papierek przekladalo sie maslo od babci. Brat pieczolowicie sam maslo przekladal do maselniczki, a ktos z doroslych przechwytywal papierek, zeby nie trafil do kosza. Papierek byl na wage zlota i do tego kilkukrotnego uzytkowania.

Sylwia 02.09.2017, 23:19

Ruda możliwe ale weź pod uwagę też to ile Ty zjesz kanapek a ile moje dziady , poza tym nie można zbyt zdrowo żyć :-)
Stardust
co do rozróżniania , na razie je i nic nie mówi , nie chcę się tak nachalnie pytać bo się pokapuje ,możliwe że zapytam pod koniec pudełka ale myślę że to Wspaniały traci dychę :-)

ex-ruda 02.09.2017, 16:21

Ja kupuję masło irlandzkie, lekko solone, albo Lurpak (duńskie)bądź Finuu (fińskie). Dają się bez problemu rozsmarować po wyjęciu z lodówki. I trzymam małe kawałki na wierzchu, nic się nie dzieje nawet w najgorsze upały.

stardust 02.09.2017, 13:25

Fakt rozsmarowanie masla z lodowki jest wyczynem na miare skoku na glowke do pustego basenu:)
Ale lata temu zanabylam taki madry, podwojny pojemnik na maslo. Do zewnetrznej czesci pojemnika wlewa sie zimna wode, ktora trzeba codziennie wymieniac, a do wewnetrznej wklada sie maslo. Stoi toto na blacie kuchennym, zawsze swieze i smaruje sie jak malowanie. Moj pojemnik jest w ksztalcie takiej waskiej wanienki, bo nasze maslo jest podzielone na tego ksztaltu kawalki, ale widzialam takie rowniez okragle, gdzie mozna maslo upchnac nozem. U mnie sie sprawdza idealnie, ale tez biore pod uwage fakt, ze pomaga w tym klimatyzacja, latem bez klimatyzacji moze byc ciezko i pewnie te wode trzeba wymieniac czesciej, zeby sie maslo nie roztopilo.

Pomijajac, zagladam tu z ciekawosci, bo juz sie nie moge doczekac wyroku:)) Zalozylam sie ze Wspanialym, ze Paskud nie pozna, oczywiscie Wspanialy obstawia Paskuda i teraz jestem ciekawa kto przegra a kto wygra te dyche:)))

Sylwia 02.09.2017, 07:31

Często kupuje masło ale dziady wola margarynę bo się łatwo smaruje a wiadomo rano jak robią kanapki to zaleta :-) nie wiem czy już otworzyli nowe pudełko bo jestem poza zasięgiem w weekemd :-) smutne okoliczności sprawiły że ja się bawię wybornie

stardust 01.09.2017, 23:33

Ja nigdy w zyciu nie kupilam margaryny, w moim rodzinnym domu tez jej nie bylo. Ale w sumie to post Zmorki jest o oszukwaniu:))

ex-ruda 01.09.2017, 22:07

Od ponad 10 lat nie jadam margaryny. Nawet Inżynier mi wyszczekał, że w domu zawsze była margaryna, że smak masła poznał u niedoszłej teściowej. Poczułam,że zaniedbałam dzieci, ale cena, cena. Dziś jem li i jedynie masło, nawet do pieczenia nie kupuję margaryny. Mam nadzieje, że dzieci mi wybaczą. Kiedyś. Może, nieważne w sumie.

dorotka 01.09.2017, 20:53

genialna Ty bez dwóch zdań:)))

tuv 01.09.2017, 19:43

nie jadam margaryn.
Tylko masło.

Ciekawe czy się zorientuje?!?

stardust 01.09.2017, 16:02

Tez bym tak zrobila:))) Ciekawa jestem czcy sie Paskud pozna;)

Jola 01.09.2017, 16:01

No ciekawe czy sie szybko zorientuje? Czekam na relacje.